Straciliśmy ESK

Nie ma co płakać nad rozlanym przez Żydowicza i miasto mlekiem. Nie ma co płakać, bo jak donosi „Gazeta wyborcza” miasto szybko zabrało się za sprzątanie i już dogaduje się z Żydowiczem. Lepiej późno niż wcale! Czy miasto przeprosi się z FSŚ nie wiadomo, tym bardziej nie wiadomo czy kapryśny Marek Żydowicz przeprosi się z miastem. Łódź walczy w sądzie o odkupienie ziem EC1, a magistrat już proponuje fundacji wynajem części terenu pod biura i studio Davida Lyncha. Trudny to czas dla fundacji gdyż przyjdzie jej wybierać, z którym miastem się układać, do wyboru są trzy. Bydgoszcz, gdzie aktualnie będzie się odbywał festiwal, Łódź gdzie toczy się przeciwko Żydowiczowi sprawa w sądzie o naruszenie wizerunku miasta i gdzie prezydent Sadzyński publicznie uznaje go winnym utraty ESK, oraz Łódź gdzie magistrat gotów jest wynająć mu jego własną ziemię, na korzystnych warunkach. Czas pokaże, jakiego zwrotu akcji doczekamy się tym razem.